Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Jak nie urok to sr...

No tak... Nie dość, że Zośka chora i ogólnie sytuacja do dupy to teraz jeszcze ja kuśtykająca...

No szlak by trafił!


Do trzech razy sztuka...

Oj coś nam nie idzie z tymi smokami...

Dzisiaj odbyło się kolejne losowanie.

Maszyna losująca wylosowała karteczkę z anaaa.

Na kontakt mailowy tuptajacebiedronki@gmail.com czekamy do końca tygodnia czyli do 4 stycznia 2015!!!

W duuuużym skrócie...?

O jejku, jejku... Nie pisałam bardzo, bardzo dawno... I nie wiem od czego zacząć...

Hm... Ostatni niekonkursowy post był... 29 listopada... O dżumie wtedy było...



Smoki... drugie podejście...

Kochani ponieważ nie zgłosiła się do mnie pierwsza wylosowana w smoczej rozdawajce osoba, dzisiaj została wylosowana kolejna.

Pani Monika P.(K.)

Proszę o kontakt na adres mailowy tuptajacebiedronki@gmail.com

Jeśli pani Monika nie odezwie się do końca przyszłego tygodnia a więc do 28 grudnia, będzie kolejne losowanie.

Smoki nieloty lecą...

Kochani bardzo przepraszam za opóźnienie. Już, już piszę kto otrzyma od nas Sceny z życia smoków.

Otóż książka trafi do fanek Tabalugi czyli Ewy i Julci.

Dziewczyny na adres do wysyłki czekam do końca tygodnia. Piszcie na tuptajacebiedronki@gmail.com

Bolo i Lolo - nowe rozdanie

Kochani ponieważ do końca listopada nie skontaktowała się osoba, która wygrała książkę, to zgodnie z obietnicą wybrałam nowego zwycięzcę.

Książka trafi do .... Iwony F

Bardzo proszę panią Iwonę o szybki kontakt.

Dżuma, cosiek i wszelkie inne licho...

Po długiej przerwie kilka zdań co się działo...

Dżuma nas zaatakowała znowu...



Smoki rządzą...

Lubicie smoki???  Ja baaaaardzo. Nawet jednego mam na plecach ;-)

A ostatnio zagościła u nas cała banda...


I tak co dzień...

Jakoś tak w sierpniu Zośka dostała od swojego ukochanego chrzestnego grę Mój Pierwszy Quiz. Pograła chwilkę, zaraz był wieczór, gra trafiła do pokoju i tak jakoś o niej zapomnieliśmy.


Mamusi przypomniała się jakieś trzy tygodnie temu...


Lekko nie jest, ale się staramy...

Byłam u pani psycholog. Otrzymałam rady i staramy się wprowadzać je w życie... Lekko nie jest, ale próbujemy...


Bolo i Lolo pojadą do...

Kochani bardzo Was przepraszam, że trwało to tak długo. Permanentny brak czasu, upierdliwe dziecko i inne historie to moje wytłumaczenie.

Houston mamy problem... bardzo duży problem...

Zośka lubi przedszkole. Od wychowawców słyszę same pochwały. Potrafi odnaleźć się w grupie, chętnie uczestniczy we wszystkich zajęciach. Dodatkowo chodzi na tańce i ceramikę. Chwali się wykonanymi pracami plastycznymi i przyznam szczerze, niektóre z nich są naprawdę niezłe. Na ślubowaniu była fantastyczna. Śpiewała, cieszyła się, wręcz podskakiwała z radości. 

Niestety po wyjściu z sali, już w szatni Super Zośka zamienia się w Zośkę mniej Superową...

Chłop pod lupę...

Czasu zawsze brak, wszystko przecież gra, kasy szkoda... milion wymówek... Ja bynajmniej nikogo nie oskarżam bo sama jestem z tym na bakier...

Ale może jednak warto się badać...


Bolo i Lolo...

Jakiś czas temu obiecałam post o książce i oto on...



fot. www.znak.com.pl

Bolek i Lolek Genialni detektywi wydawnictwaZnak


Przedszkolak wypasowany...

Dzisiaj był wielki dzień. 

Pasowanie na przedszkolaka. 

Zośka czekała na ten dzień z niecierpliwością. 

I ja też...


W krainie dyniowatych...

Mieszkasz gdzieś sto lat (od urodzenia znaczy się) i ciągle odkrywasz coś nowego...

Przez przypadek dowiedziałam się ostatnio o istnieniu Dyniolandu. Znajduje się pewnie z 10 km od nas... Dzięki Hubiś ;-)

Dzisiaj zabrałam tam dziewczyny...


Nie uwierzycie co czytałam...

Jak bum cyk cyk... nie uwierzycie co czytałam...

Jakiś czas temu dostałam mailem propozycję od wydawnictwa Znak. Napisać recenzje dwóch książek. 

Wow! Znak - super wydawnictwo! Coś o tym wiem, bo w końcu kilka lat pracowałam na rynku księgarskim. 

Podjarałam się i w stanie tym pozostałam... przez chwilę... aż doczytałam o jaki tytuł chodzi... 





Aktualności...

Wiem, wiem. Dłuuuuuugo się tutaj nic nowego nie pojawiło...

Sorki wielgachne. Już nadrabiam zaległości i się tłumaczę...


Klub Książki Kubusia i Przyjaciół

Jakiś czas temu dostałam maila z propozycją wstąpienia do Klubu Książki Kubusia i Przyjaciół...


Na słodko...

Dzisiaj będzie post reklamowy ;-) A reklamować będę słodkości...


fot. Ania Sowa

Na Majorkie... ;-)

Dwie moje poprzednie lektury należały raczej do gatunku ciężkich...

Córka Stalina - dramatyczne losy Swietłany Alliłujewej, jedynej córki Józefa Stalina. 

Transplantacja szpiku. Temat już naprawdę mocno ciężki.

Dlatego też po tych "dwóch" postanowiłam dla złapania jako takiej równowagi przeczytać coś bardzo lekkiego. I przeczytałam... "Rok na Majorce" zakupiony przez moją siostrę z jakąś kolorową gazetą...

No i co?!




Jak już myślisz, że fajnie, to zawsze...

Sytuacja na dzień 08.09.2014 - poniedziałek - lajcik...

Sytuacja na dzień 09.09.2014 - wtorek - znośnie...

Sytuacja na dzień 10.09.2014 - środa - dramat w dziesięciu aktach...


Nie cie is do sieciola...

Miało być tak pięknie i kolorowo... I było. 

W środę dziecko nawet zaliczyło "kawałek" leżakowania. Bez kocyka i podusi niestety, bo matka szyjąca dla wszystkich, dla dziecka własnego uszyć czasu nie miała...

W środek wieczorem Zośka stwierdziła, że ona chce cały czas leżakować.

Zachęcona tym i omamiona postanowiłam (o durny łeb) w czwartek odebrać ją godzinę później. Postanowiłam i uczyniłam...

I błąd to był straszliwy... Oj straszliwy...

Stan przedzawałowy...

Oryginalna dzisiaj nie będę... czyli pierwszy dzień Zośki w przedszkolu...

O przygotowaniach i stresie "poprzedzającym" nie pisałam, bo i czasu nie było i temat mało oryginalny. Ale o pierwszym dniu muszę napisać. No sorry! Muszę :-)

ANOTNÓWKI czyli... sezon na szarlotę...

My uwielbiamy SZARLOTĘ... Ah!!! A najlepsza jest z antonówek. Pojawiają się już w sierpniu. I jak do tej pory piekłyśmy już dwa razy.

Jesień i trochę pozytywnie...

Kochani nie wiem jak u Was ale u nas jesień już tuż tuż...  Poza tym, że wrzosy zakwitły, to niestety zrobiło się szaro i ponuro, deszczowo i zimno. Ale... jak jesień to i grzyby!!!

Konkurs MAMĄ BYĆ - wyniki

Kochani a oto wyniki naszego konkursu :-)
Łatwo wybrać nie było ale się udało :-)

Metkowo...

W ofercie Biedronek pojawiło się sporo nowości dla maluszków. Każdy rodzic wie, że w zabawce, maskotce najfajniejsza jest zawsze metka. Metki, sznureczki, tasiemki czyli to co tygryski lubią najbardziej to główny element biedronkowych nowości :-)

Serdecznie zapraszam ;-)

Doniesienia z frontu chorobowego...

Sytuacja się rozwija... I to jak...

Wczoraj obudziłam się z okiem, nie dość, że bolącym to jeszcze upiększonym wylewem...


Temperatura powyżej 39... nie o upale to rzecz...

No chwilę mnie nie było. A właściwie ja byłam, tylko czasu na pisanie nie było.

A działo się dużo ale niestety niedobrze.


Plażing, smażing i piknik

Jako, że oboje - ja i Zośkowy tata - nie lubimy słońca, zabraliśmy dzisiaj dziewczyny na plażę ;-)

Bachor!? Aaaaa!!! Jak mogłam?! Jestem wyrodną matką...

Się zadziało na moim fanpage'u. Dzisiaj rano umieściłam tam taki oto tekst:


"Dzisiaj rano zmieniłam pościel. Świeża, pachnąca.
Bachor właśnie wylał sok... jabłkowo-winogronowo-jagodowy.
Utłukę bachora!!! Jak nic utłukę!"

Zaaaaaaaabawooooooooooowoooooooooo....

Wczorajszy dzień zdecydowanie zabawowy był. Jak zresztą większość dni Zośki ;-)

Komu w drogę temu... puzzle...

Dzisiaj o naszym najnowszym odkryciu - TRAVEL PUZZLE

Jak pozbyć się marudy chociaż na chwilę...

Dziecku do szczęścia wiele nie potrzeba...

MAMĄ BYĆ - konkurs dla przyszłych i świeżo upieczonych mam

Kochani startujemy z konkursem.

Konkurs dla przyszłych i świeżo upieczonych mam - MAMĄ BYĆ  :-)

Ujdzie w tłoku... znośny... może być?

Niedawno pisałam, że nie znoszę placów zabaw i że Zośka je uwielbia. 
Co wybrać? Radość dziecka czy własną przeogromną niechęć? 

Nowe HandMade'owe

Chyba przyszedł czas na pokazanie wszystkiego co powstało od ostatniego wpisu biedronkowego.

STWORZENIE WODNE...

Moje dziecko to zdecydowanie stworzenie wodne...

DIABLO...

Zośkowe trzecie urodziny przeszły bez echa na blogu z wiadomych (osobistych) powodów.

Ale tak sobie pomyślałam, że może jednak coś, jakoś... mogłabym wspomnieć...

Nie znoszę placów zabaw...

Wiem, zaraz powiecie, że jestem dziwna, wyrodna i nietolerancyjna.


TRUSKAWKOWO...

Już nie pamiętam kiedy sezon na truskawki był u nas taaaaaaak intensywny.

Łubianka codziennie to w tym roku standard.

DŁUUUUUUGO...

Kochani nie było mnie tutaj naprawdę bardzo długo. Ostatni post pojawił się.... o rany... 15 maja.

WYNIKI KONKURSU

Kochani wiem, że bardzo długo nie było mnie tutaj. Dużo się w tym czasie działo... Powiedzmy dyplomatycznie, że sytuacja się skomplikowała... Dlatego też czas trwania konkursu został wydłużony. 

Wszystkie nadesłane przez Was prace są fantastyczne a Wasze Śpiochy-Paprochy cuuuudne :-)


Zośka opowiada bajkę...

Dato, dato temu był sobie wielolyb.

Zocha piecze ciasto...

Weekend, weekend i po weekendzie. Dla mnie ten weekend był pod znakiem OSP. I sobota i niedziela prawie w całości "strażackie". Zocha spędziła więc prawie cały weekend tylko z tatą.

W sobotę wróciłam w miarę wcześnie ok. 15-tej i postanowiłyśmy zrobić z Zośką ciacio z labalbalem :-)

Dzika...

Dziecko mi dziczeje...


ŚPIOCHY PAPROCHY czyli konkurs na blogu...

Jest! Wreszcie, nareszcie konkurs obiecany dwa tysiące wejść temu...


KONKURS FOTOGRAFICZNY




Co nowego u Biedronek?

Kochani dawno już nie było wieści od Biedronek, więc dzisiaj zaprezentuję Wam wszystkie nowości jakie się pojawiły w sklepie przez ostatanie dwa miesiące...


Boli paluset...

Nie wiem jak u Was ale u nas sezon trampolinowy został rozpoczęty kilka dni temu.

Zocha skacze jak szalona i różne dziwne akrobacje wykonuje.  Fotek aktualnych nie mam ale prezentuje Wam fotę z września 2012 ;-) czyli sprzed półtora roku... Prawdziwy Demon trampoliny :-)

Uwielbiam to zdjęcie :-)




Niedzielna miniwycieczka na plażę...

Dzisiaj urządziliśmy sobie małą wycieczkę.  

Zegrze witaj!!! 

Już kiedyś pisałam TUTAJ, że bywamy tam rzadko ale od czasu do czasu spacerek, czemu nie...


Szpieg z krainy deszczowców...

Drodzy fani i czytelnicy! Wiem, nie pisałam bardzo dawno. Dużo pracy, po drodze kiermasz i inne przeciwności losy.

Przepraszam i się poprawiam.

A dzisiaj będzie o Zośce. 


Zofka w ogrodzie...

Dzisiaj pogoda dzika... Raz pochmurno, ciemno, zimno i pada. Za chwilę słoneczko, cieplutko i miło.

Rano Zofka na zajęciach :-) Na szczęście!
Niby tylko trzy godziny ale dla mnie to aż trzy godziny ;-)

A że moja sukienkowa crazy-woman uwielbia te zajęcia to i wilk syty i owca cała ;-)




Angielski z Małą Mrówką...

Kochani dzisiaj moja Zośka (lat 2 i 10 miesięcy) uczyła się angielskiego z Małą Mrówką :-)

Rano powiedziałam Zośce, że będziemy się uczyć angielskiego i zrobimy owieczkę... mało tego, będziemy malować farbami...


Zofia - kobieta pracująca

Zośka to prawdziwa kobieta pracująca - żadnej pracy się nie boi. 

Wręcz uwielbia pomagać, zresztą pewnie jak większość dzieci ;-)

"Tato pomadam Ci! Ciesys sie?"

Ale nie będę się rozpisywać. Sami zobaczcie co Zośka wczoraj robiła :-)