Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

Prawie jak w lato...

Ostatnio pogoda nas rozpieszcza. Jest cudnie. Zośka tylko by się bujała na huśtawce. A tak się bujała, że aż prawie zasnęła...
































A w niedzielę, spacerek całą trójką a właściwie to nawet czwórką.











Rybki nakarmione. "O mamo jom, jom! Idziś?"







I dalej przed siebie. Pogoda była tak super, że szliśmy i szliśmy i szliśmy, aż w końcu starsza część wycieczki stwierdziła, że z sił opada ;-)

Ma odon...

Zofka jak wiadomo jest pierwszą testerką moich zabawek. Bardzo je lubi. I każdą nową jest zachwycona :-) Nie to, żebym się chwaliła...

Ale też jest uważnym krytykiem. 

Jak zrobiłam Mysz zauważyła, że "Nie ma ocóf"

Słoń Mietek jak się okazało - "Nie ma odona"

Wczoraj dałam jej żyrafę. "Mamo, mamo ma odon! Idzis! Ma odon!"

















Tak, zdecydowanie Zocha kocha wszystkie zwierzęta :-)





Malu, Malu...

Moja gadająco-licząca królewna za każdym razem jak pytam co robili na zajęciach odpowiada "Malu, malu" hihi

I dzisiaj to nawet trochę prawdy w tym jest...



Pomidor, a jakże, pomalowany ;-) 

A swoją drogą to coraz bardziej podobają mi się pomysły cioci Ewelinki. 

I różne warzywka i różne kolory i różne techniki. 

Może nie do końca to widać na tym zdjęciu, a dla tych co widzą słabiej legenda:
pomidor - pomalowany kredką
ogórek - wyklejony plasteliną
sałata - wyklejona papierem

Jak dla mnie bomba :-)

Pierwszą rzecz jaką Zośka robi jak po nią przyjeżdżam na zajęcia to leci po swoją pracę. Zresztą nie tylko ona. Wszystkie dzieci natychmiast chwalą się swoim rodzicom tym co zrobiły. Zośka chwali się innym rodzicom też ;-)  

A jak już jesteśmy w domu i ktoś z domowników wróci to Zocha oczywiście od razu pędzi po swoje arcydzieło. 

Jest tak z siebie zadowolona i szczęśliwa, że coś zrobiła i może to komuś pokazać. A mi się ta jej radość strasznie podoba :-) Niesamowite jak taki kurdupelek potrafi…

Sie szyje...

Dzisiaj dzień skupiony na szyciu ale średnio udany...

Lekko nie jest, pomysłów masa ale realizacja już taka prosta nie jest... O nie...

Chyba trzeba więcej cierpliwości, ale z tym akurat u mnie krucho...

A jeszcze na dodatek Zofia drugi dzień z rzędu bez drzemki... Testujemy, próbujemy...

Ostatnio zaczęła się budzić w okolicach czwartej, piątej rano. Stwierdziliśmy, że być może to przez te jej drzemki popołudniowe, które czasem trwają i trzy godziny. Próbujemy więc z drzemki zrezygnować, ale to nie takie proste. Koło szesnastej Zofka zmęczona na maksa, przez co marudna i tylko mamę chce...

Ale i tak mimo wszelkich trudności udało się stworzyć...

Słonia Mietka ;-)










Podusię chmurkę





Zawieszkę kwiatek :-)






Apaszkowo...

Kochani nasza oferta się poszerza. Wczoraj powstały apaszki.

Na razie tylko trzy modele, ale będzie więcej.

Apaszki polarkowe, jednowarstwowe, zapinane na rzep. 









A tak się prezentują na modelce :-)




I niebieska w kropy :-)










Apaszka bawełniana, dwuwarstwowa i dwustronna.










A przy okazji kolejna próbka "talentu" Zofki