Przejdź do głównej zawartości

Jak pozbyć się marudy chociaż na chwilę...





Dziecku do szczęścia wiele nie potrzeba...

Wystarczy włączyć automatyczne polewanie trawnika i dziecko znika... Jak pozwolisz to nawet i na dwie godziny.

A już najlepiej jak urządzenie znajduje się na trawniku sąsiadów ;-)


O tym, że Zośka KOCHA wodę pisałam nie raz.


A takie polewanie, nie ważne, że woda lodowata, to już po prostu odlot na maksa!


Jak już ją ściągnęłam z tego trawnika (perswazją słowną, żeby nie było, że wlazłam pod ten prysznic), rozebrałam do majtek i popędziłam do domu na pięterko w celu przebrania się, Zośka rzekła do taty:


"Tatooooo. Aaaaaale byłoooo faaaaajnie!"


A potem dotknęła gołe plecy tatusia lodowatymi łapkami. A tatuś... no cóż... śmiało mogę powiedzieć... dosłownie zapiał z zachwytu ;-)

















Komentarze

  1. Potwierdzam: woda jest dobra na wszystko! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas się sprawdza zawsze :-) Czy to basen, czy napełnianie basenu, czy polewanie kwiatków czy trawnika... Zawsze działa ;-)

      Usuń
  2. A które dziecko nie lubi takich zabaw :) W upał to i dorosły chętnie się schłodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt aczkolwiek jak ta wodę sobie tak chwilę poleci z tego węża to jest naaaaprawdę lodowata ;-)

      Usuń
  3. Dodano do katalogu blogów dziecięcych :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza