Przejdź do głównej zawartości

237. Basening...

No masakra totalna z tymi upałami...
 Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę. 

Zofija w tym tygodniu jeszcze w przedszkolu ale po powrocie oczywiście wskakuje do basenu...


Świrek mały luuuubi taplać się w wodzie. Oj lubi :-)

Oczywiście staram się ją "wrzucać" do basenu jak słońce już trochę odpuści. Choć i tak smarujemy się kremem a nawet dwoma. 

W tym roku spróbowaliśmy czegoś nowego.

Mimo tego, że Zośka opala się na brązowo i jak do tej pory ani razu nie zdarzyły nam się żadne zaczerwienienia wywołane słońcem to i tak stawiamy na filtr 50.

Jak tylko zaczęło się robić bardziej słonecznie zaopatrzyliśmy się w krem do twarzy. Zresztą taki uniwersalny bo i dla dzieci i dla dorosłych. 




Bardzo fajna konsystencja, super się rozsmarowuje no i rewelacyjnie chroni. Ani razu nawet nosek się nie zaczerwienił. 

Jak już zaczął się sezon basenowy to dokupiliśmy wodoodporny mleczko chroniące przed słońcem. Też pięćdziesiątka oczywiście :-)





Kolejny udany zakup. Świetnie trzyma się w wodzie. Fantastycznie chroni. 
Raz nawet przetestowałam na sobie. Po tym jak spędziłam jeden dzień na mega słońcu, przy dużym wysiłku fizycznym i mocno spaliłam sobie ramiona, następnego dnia w podobnej sytuacji użyłam tego mleczka. Naprawdę działa!

Zofija jak widać na poniższych zdjęciach też baaardzo zadowolona ;-)








Zabawa zabawą ale smarować trzeba. Nie tylko zresztą do wody, bo na zabawę w piaskownicy, na huśtawkę, zjeżdżalnie czy zwykły spacer też. Obowiązkowo!

Zośka zresztą bardzo często sama o tym pamięta - krem, okulary i czapka. W lato musi być cały zestaw :-)

Komentarze

  1. Basen to świetny sposób na upały :) My się kąpiemy z zabawkami Djeco :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz