Przejdź do głównej zawartości

246. Zocha piecze ciasteczka...

Nie od dziś wiecie, że lubimy sobie czasem z Zośką coś w kuchni zrobić.

Uwielbiam z nią gotować, ale oczywiście zawsze jak do tego dojdzie to się wkurzam, bo mnie nie słucha... No cóż - taki 'lajf"

W zeszłą sobotę upiekłyśmy ciasteczka...



Na przepis trafiłam gdzieś w necie. 

Jest super bo:

* Prosty jak drut
* Mały nakład finansowy
* Ciasteczka fajowo wyglądają


Do ciasteczek potrzebujemy:

250 g sera białego (ale jak podawał autor przepisu nie takiego gotowca z kubeczków na sernik)
250 g mąki
125 g masła
jabłka
cukier puder


WYKONANIE :-)

Mąkę przesiewamy na stolnicę. 



 Na to ser przeciśnięty przez praskę + masło (koniecznie w temperaturze pokojowej)




Całość zagniatamy.




Ciasto można włożyć do lodówki na pół godziny, żeby trochę stwardniało. Można też, tak jak my, wakować od razu wałkować. 




Po rozwałkowaniu wycinamy szklanką kółka.






Na kółka układamy kawałki jabłek (ósemki) w ten sposób jak na zdjęciu i składamy kółko. Ciasto dociskamy do jabłka.







Układamy od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 15-20 minut w temperaturze 180 stopni, grzałka góra i dół. Pieczemy w zasadzie aż będą złociste. Można zaglądać do piekarnika ;-)



Są pyszne i bardzo, bardzo łatwe a ich robienie to dużo radochy dla małolatów ;-) I dla starszyzny w sumie też ;-)

Komentarze

  1. wspólne gotowanie ze swoją pociechą to świetna sprawa! ;) sami praktykujemy takie rozrywki z naszą Amelką. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten przepis ,podala mi bratowa przez telefon tylko nie moglam zaczaic jak te jablka zawijac w ciasto. Teraz wiem! Tez bede robic , tez z taka dzidzia.
    Pozdrawiam z Toskani

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza